ENUmów rozmowę
Menu

Proces

Widoczność czy proces: który problem masz naprawdę

Dwie firmy mówią to samo zdanie o braku czasu na marketing, ale mają dwa różne problemy. Różnica jest słyszalna w pierwszych minutach rozmowy.

Daniel Siwek2 min czytania

Kiedy właściciel firmy mówi, że marketing nie działa, opisuje jeden z dwóch całkiem różnych problemów. Pomylenie ich kosztuje kwartał.

Dwa zestawy zdań

W rozmowach powtarzają się dwa słowniki i prawie nigdy się nie mieszają.

Pierwszy brzmi tak: mało publikujemy, nie mamy czasu na treści, chcemy być widoczni, portfolio leży bezużytecznie. To jest problem widoczności. Firma robi dobrą robotę i nikt o tym nie wie.

Drugi brzmi tak: gasimy pożary, robimy wszystko na ostatnią chwilę, mamy procesy spisane i ich nie używamy, wiedza siedzi w głowach. To jest problem procesu. Firma nie ma wolnej ręki, żeby cokolwiek dołożyć.

Dlaczego kolejność ma znaczenie

Firmie z drugiego zestawu nie można sprzedać większej liczby publikacji. Nie dlatego, że nie chce. Dlatego, że każda nowa rzecz wchodzi do kalendarza, który już się nie domyka. Marketing dołożony do niedomkniętego procesu żyje dokładnie tak długo, jak spokojny tydzień.

Odwrotnie też. Firmie z pierwszego zestawu nie trzeba przebudowywać procesów. Ona ma pojemność, brakuje jej tylko regularności i układu treści.

Jak sprawdzić to u siebie

Zadaj sobie jedno pytanie: co robimy dzisiaj dokładnie tak samo jak trzy lata temu, mimo że firma urosła. Jeśli odpowiedź przychodzi w kilka sekund i dotyczy czegoś, co wraca co tydzień, masz problem procesu. Jeśli trudno ją znaleźć, a jednocześnie nikt z zewnątrz nie wie, co potraficie, masz problem widoczności.

Pełniejszą wersję tej diagnozy opisujemy w poradniku od czego zacząć marketing B2B.

Jeśli brakuje regularności, przyda Ci się też proces marketingowy B2B z podziałem ról i tygodniowym rytmem. Pokazuje, jak zbierać materiał i zatwierdzać publikacje bez zatrzymywania codziennej pracy.

Najczęściej zadawane pytania

Czy można mieć oba problemy naraz? Można i to częsty układ. Wtedy kolejność jest przesądzona: najpierw odzyskanie czasu, potem widoczność. Odwrotna kolejność zwykle kończy się porzuceniem obu.

Ile trwa rozpoznanie, który problem dominuje? Zwykle jedna rozmowa. Słownik, którym firma opisuje swoją sytuację, jest wystarczająco jednoznaczny.

Co jeśli zespół widzi to inaczej niż właściciel? To sam w sobie jest wynik. Rozbieżność między tym, co widzi właściciel, a tym, co widzi zespół wykonujący pracę, prawie zawsze wskazuje na problem procesu.

Ten wpis powstał przy udziale sztucznej inteligencji.